You are either already subscribed or there was an error
Your entry has been submitted
Sorry, your entry could not be submitted
Zwiedzanie cz.2 - Liatarnet i bunkry
2009.08.30
Po żóÅtej kurtce Andrzeja można zobaczyÄ jak tam na szczycie wiaÅo...
Click here to add text
Po żółtej kurtce Andrzeja można zobaczyć jak tam na szczycie wiało...
1
A tu caÅa wesoÅa czwórka zakapturzonych postaci:)
Click here to add text
A tu cała wesoła czwórka zakapturzonych postaci:)
2
Pociski do dziaÅa, które staÅo na Fjell Festning. Każdy pocisk ważyÅ 314kg, a każdy wystrzelony pocisk "odchudzaÅ" dziaÅo o 0,5kg! DziaÅo skÅadaÅo siÄ tak naprawdÄ z trzech dziaÅ, co bÄdzie widoczne na kolejnych zdjÄciach.
Click here to add text
Pociski do działa, które stało na Fjell Festning. Każdy pocisk ważył 314kg, a każdy wystrzelony pocisk "odchudzał" działo o 0,5kg! Działo składało się tak naprawdę z trzech dział, co będzie widoczne na kolejnych zdjęciach.
3
TÅoki jednego z dwóch silników, które produkowaÅy zasilanie dla caÅej podziemnej bazy.
Click here to add text
Tłoki jednego z dwóch silników, które produkowały zasilanie dla całej podziemnej bazy.
4
ZdjÄcia z uroczystego otwarcia bazy w 1943r. Jak siÄ widzi ludzi stojÄcych na lufach to dopiero można sobie wyobraziÄ ogrom tego dziaÅa...
Click here to add text
Zdjęcia z uroczystego otwarcia bazy w 1943r. Jak się widzi ludzi stojących na lufach to dopiero można sobie wyobrazić ogrom tego działa...
5
Po zejściu z góry (co było nieco trudniejsze niz wchodzenie z uwagi na deszcz, który sprawiał, że kamienie były bardziej śliskie niz przedtem) udaliśmy się jeszcze raz na Fjell Festning. Tym razem wzięliśmy pod uwagęto, że ta atrakcja turystyczna jest otwarta dla zwiedzających jedynie podczas weekendów i udało nam się załapać na wycieczkę po podziemiach z przewodnikiem. Trzeba przyznać, że muzeum jest całkiem nieźle pomyślane i znajduje się w nim całkiem sporo ciekawych eksponatów, a przewodnik oprowadzający wycieczkę ma naprawdę niesamowitą wiedzę dotyczącą historii tego miejsca. Dziwi naprawdę tylko to, że to miejsce jest tak słabo reklamowane...