pixel

Zwiedzanie cz.1 - Liatarnet

2009.08.29
Jak się dobrze wpatrzeć to w górnej części zdjęcia widac rozmytą deszczem linię horyzontu oddzielająca morze od nieba...Widok w kierunku północno-zachodnim

A tu widok w druga stronę. Ląd który widać to stały ląd Norwegii:) Dwie przerosnięte żarówki są prawdopodobnie stacją meteorologiczna, choć pewności nie mam. Natomiast osoba widoczna na pierwszym planie prawdopodobnie nie stanowi stałego elementu tego krajobrazu;-)

W taki oto malowniczy sposób (kopczyk kamieni oraz jakiś słup zakotwiczony w kamiennym podłożu) został oznaczony szczyt góry.

Tutaj całkiem nieźle udało się "złapać" deszcz. Stojac na tym gołym szczycie góry widzieliśmy jak ta ściana deszczu sunie prosto na nas...

Ale zanim dotarł do nas deszcz, zdążyliśmy jeszcze uwiecznić naszą obecnosć na szczycie w księdze pamiątkowej:)

I znowu będzie duuuża notka rozbita na trzy dni, bo dużo fajnych zdjeć wyszło:) Wszystko działo się w niedzielę 30 sierpnia:). Jako, że ludzi na campingu coraz mniej, co jest związane zarówno z końcem sezonu, jak i pogodą, postanowiliśmy wybrać się całą czwórką na zwiedzanie okolic. Zaczęliśmy od zdobycia najwyższego punktu na wyspie, czyli szczytu Liatarnet. Jest on położony 341m n.p.m., a wchodzi się po gołych skałach, co doskonale widać na zdjęciach:) Widok, jaki się stamtąd roztaczał był naprawdę niesamowity, nawet pomimo wiatru i deszczu, które nieco ograniczały widoczność. Przy dobrej pogodzie mozna zobaczyć dużą część wyspy, oraz jak daleko rozciąga się morze na horyzoncie. My za to podziwialiśmy ścianę deszczu, która przesuwała się prosto na nas:)
You must be logged in to comment!
Views: 36
 
pixel
« 2009.08.28
 
pixel
2009.08.30 »
pixel